Twój pupil zachorował? Dowiedz się czym dezynfekować mieszkanie!

2026-03-06 11:51:00
Twój pupil zachorował? Dowiedz się czym dezynfekować mieszkanie!

Choroba pupila, to nie tylko wizyty u lekarza i podawanie leków. Należy również zapobiegać rozprzestrzenianiu się patogenów dalej, na przykład na inne osobniki w stadzie lub. w niektórych przypadkach, ponownego zarażenia się patogenem, który pozostał w środowisku, nawet już po zakończeniu leczenia. Różne bakterie, wirusy oraz pasożyty mają inną wytrzymałość na warunki środowiska, dlatego też łatwo się pogubić, kiedy do wyboru mamy wiele różnych substancji chemicznych i sposobów na dezynfekcję. 

Co dezynfekujemy i kiedy? 

Poszczególne choroby przenoszą się różnymi drogami. Część pasożytów wydalana jest z kałem, część z moczem. Wirusy i bakterie mogą roznosić się drogą kropelkową, wraz z wydzielinami z nosa, część roznosi się drogą płciową. Ektopasożyty mogą chować się w kurzu lub w szparach w podłodze, a nawet w ścianach. Zanim przygotujemy się do procesu dezynfekcji, musimy dowiedzieć się na co dokładnie choruje nasz pupil. Wtedy będzie nam łatwo znaleźć co wywołuje chorobę i jakimi drogami się rozprzestrzenia dany patogen. Jeśli rozprzestrzenia się on z kałem i moczem, to dezynfekujemy wszystko, co miało kontakt z tymi wydzielinami - kuweta, kocyki, hamaki, podłoga, półki w klatce, pręty, klatki, zabawki. Jeśli zwierzaki mają pchły, to musimy pamiętać, że larwa pozostaje poza zwierzęciem przez nawet kilka miesięcy. Musimy zatem odkurzyć każdy kąt pomieszczenia, w którym przebywały chore zwierzaki. W przypadku niektórych roztoczy krwiopijnych, które chowają się za dnia w szczelinach podłogi i ścian, musimy rozważyć zastosowanie środków owadobójczych, wpinanych do kontaktu. W przypadku chorób roznoszonych drogą kropelkową należy również pamiętać, o dokładnym wietrzeniu pomieszczeń. 

Kiedy powinniśmy rozpocząć dezynfekcję? Wydawać by się mogło, że najszybciej, jak to tylko możliwe, ale czasami lepiej jest zaczekać kilka dni, aż podane leki zaczną działać i wtedy dezynfekować. Ma to znaczenie na przykład w przypadku inwazji pasożytniczych. Jeśli dezynfekujemy wszystko w momencie gdy jaja lub oocysty pasożytów są wciąż wydalane z kałem do środowiska, to właściwie nie było sensu dezynfekować, bo wraz z każdą defekacją wracają one z powrotem do otoczenia. 

Skąd wiadomo, jaki środek do dezynfekcji wybrać? 

Zanim zajmiemy się dezynfekcją pomieszczenia i zabawek, kluczowe jest zapoznanie się z patogenem, który będzie naszym przeciwnikiem. Oczywiście, możemy poprosić o pomoc naszego lekarza weterynarii. Informacji można również szukać na internecie. 

Każdy wirus, bakteria, pasożyt i grzyb ma swoją odporność na warunki środowiska i chemikalia. Część ginie w wysokich temperaturach, część po kontakcie z alkoholem do dezynfekcji, część po ekspozycji na światło UV, ale do innych potrzebny może być mocniejszy środek dezynfekujący jak na przykład Virkon -

powszechnie stosowany w gabinetach weterynaryjnych do dezynfekcji po każdym pacjencie. Zanim wybierzemy produkt lub metodę czyszczenia, poczytajmy z jakim patogenem mamy do czynienia. 

Dobór metody dezynfekcji do powierzchni. 

Pamiętajmy również, by zastanowić się jakie powierzchnie w naszym domu będa objęte procesem dezynfekcji. Najłatwiejszy w czyszczeniu będzie oczywiście plastik, ale często klatka lub wybieg zawiera inne elementy - drewniane, materiałowe lub metalowe. Omówimy sobie teraz poszczególne materiały i jak się zająć ich dezynfekcją: 

  • Plastik - do dezynfekcji możemy użyć właściwie każdego ze środków, zarówno alkoholu, Virkonu, jak i podchlorynów Jedyne na co warto uważać, to dezynfekcja gorącą wodą, ponieważ cieńszy plastik ma tendencję do odkształcania się. 
  • Metal - tu należy zachować ostrożność przy wyborze środka dezynfekującego, ponieważ część produktów koroduje metale, prowadząc do ich rdzewienia. Do takich środków należą na przykład Virkon i produkty, oparte o podchloryn. Lepszym wyborem będzie dezynfekcja wrzątkiem lub alkoholem. 
  • Drewno - najłatwiej jest pozbyć się drewnianych produktów, z którymi miały styczność chore zwierzęta, ponieważ drewno jest bardzo porowate i nawet spryskanie alkoholem czy innym środkiem nie daje gwarancji skuteczności. Ponadto, substancje chemiczne mogą się wchłaniać w drewno, a jak wiemy gryzonie i zajęczaki mają tendencję do obgryzania elementów klatki stworzonych z tego materiału. Ewentualnie, można wypalić mostki, domki i zabawki w piekarniku, na najniższych temperaturach i pilnując, by nie doszło do ich zwęglenia. 
  • Materiał - wszystkie kocyki, podkłady i hamaki należy wyprać w temperaturach od 60 stopni w górę. Do prania można dodać octu, który nie tylko usuwa brzydkie zapachy, ale dodatkowo działa dezynfekująco i nie jest szkodliwy dla zwierząt. 
  • Ściółka i piasek kąpielowy - oba materiały należy bezwzględnie wymienić i wsypać nowe, do świeżo zdezynfekowanej klatki. Co więcej, w trakcie leczenia należy wymieniać ściółkę i piasek dużo częściej - piasek po każdym użyciu. Przez pewien czas może być nawet konieczne utrzymywanie zwierzęcia na ręcznikach papierowych, zamiast na ściółce. Zależy to już od rodzaju patogenu i zaleceń naszego lekarza weterynarii. 
  • Podłoga - do dezynfekcji zalecana jest myjka parowa oraz używanie substancji dezynfekujących, przeznaczonych do mycia podłóg na przykład w szpitalach. Oczywiście, drewniana podłoga znosi takie zabiegi dużo gorzej. Jeśli jednak pominiemy ten krok, to ryzykujemy ponowne zakażenie zwierzęcia tym samym patogenem.

To już wszystko odnośnie dzisiejszych wskazówek. Pamiętajmy, by po otrzymaniu diagnozy, poprosić naszego weterynarza o pomoc, w dobraniu odpowiedniej metody dezynfekcji. Zachowanie czystości otoczenia w trakcie i po zakończeniu leczenia, to na prawdę połowa sukcesu!

Autor:Lek. wet. Marika Okpara